Kolejne sensacyjne odkrycia archeologiczne Polaków w Syrii
PAP - Nauka w Polsce, Anna Ślązak   
Polscy archeolodzy pracujący w osadzie w Syrii u podnóża gór Taurus odkryli kolejną, najstarszą na świecie kamienną wieżę, liczne domostwa oraz 27 pochówków ludzkich i trzy zwierzęce z okresu kształtowania się zalążków chowu zwierząt i udomowienia pierwszych zbóż - poinformował kierownik prac, prof. Ryszard F. Mazurowski z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego.
NA TROPACH POCZĄTKÓW OSADNICTWA


Od dziesięciu lat w Tell Qaramel, około 25 km na północ od Aleppo i około 65 km na południe od podnóża gór Taurus, prowadzone są polsko-syryjskie badania śladów osady z początkowych stadiów tzw. neolitu przedceramicznego, obejmujących okres od około 10.700 do 9500 lat p.n.e. W tym czasie kształtowały się na tych terenach pierwsze kultury rolnicze, dokonywało się przechodzenie od gospodarki zbieracko-myśliwskiej do uprawy roślin i hodowli zwierząt - owiec, kóz, nieco później także bydła i świń.

Cały ten model gospodarki wytwórczej stał się później podstawą dla cywilizacji całego Starego Świata, powoli przenikając przez Anatolię do Europy południowo-wschodniej, gdzie pojawił się mniej więcej u schyłku siódmego tysiąclecia p.n.e. - tłumaczył prof. Mazurowski. Jak dodał, pierwsze grupy reprezentujące gospodarkę rolniczo-hodowlaną pojawiły się na ziemiach polskich dopiero pod sam koniec szóstego tysiąclecia.

PIĘĆ WIEŻ

Badana przez Polaków osada w Tell Quaramel ma prawie 4 ha powierzchni i reprezentuje etap neolitu przedceramicznego. W poprzednich sezonach znaleziono cztery koliste kamienne wieże datowane na okres od połowy XI tysiąclecia do ok. 9650 lat p.n.e. Są to najstarsze tego typu budowle na świecie. O wynikach tych prac profesor mówi - "to największe odkrycie prehistoryczne dokonane przez Polaków, i jedno z największych w strefie bliskowschodniej od 60 lat, od czasów odkrycia Jerycha".

W ostatnim sezonie archeolodzy przebadali czwartą wieżę - i odkryli piątą. Średnice obu przekraczają 6 m, a grubość ich murów sięga 1,5 m. "W centralnych częściach obu wież, zbudowanych na planie koła, i o ścianach częściowo zagłębionych w ziemię, znajdują się monumentalne paleniska. Znaleźliśmy tam również trapezowato rozstawione, kamienne ławy wyznaczające mieszkańcom osady dojście do paleniska od strony północno-zachodniej, jak również od strony południowej - dwa równoległe rzędy pionowo ustawionych dużych kamieni stanowiących dojście do paleniska osobie upoważnionej do jego rozpalania i podtrzymywania" - opowiadał prof. Mazurowski.

Według niego wieże te miały charakter kultowy, a jednocześnie były prawdopodobnie miejscami zgromadzeń mieszkańców osady. Przemawiają za tym wspomniane monumentalne paleniska z otoczaków kamiennych i ręcznie wyrobionej mady - wnioskuje badacz.

POGRZEBANI POD PODŁOGĄ

"Kolejna rewelacja ostatniego sezonu to odkrycie licznych grobów w pobliżu wcześniej przebadanej świątyni" - podkreślił profesor. Chodzi o 27 grobów ludzi, których część miała pośmiertnie obcinane głowy (te chowano nieopodal). W tamtym okresie zwyczaj ten był na Bliskim Wschodzie dość powszechny - wyjaśnił profesor. Są też trzy pochówki zwierząt spokrewnionych z końmi i osłami - onagerów. Podobnie jak ludzi, chowano je niekiedy z obciętymi głowami.

"Układ embrionalny grzebanych ciał wskazuje na wiarę w reinkarnację. Zmarłych bardzo często chowano w domach, pod podłogami - z wiarą, że kiedyś wrócą" - tłumaczył archeolog.

DWIE ŚWIĄTYNIE

Na pochówki natrafiono w pobliżu jednej z dwóch "świątyń". Jedna z nich, stosunkowo duża (o wymiarach 10,5 na 5 m.), była podzielona na trzy części. W jej absydzie odkryto dekorowaną czterema wgłębieniami stelę. W części środkowej znajduje się podest - rodzaj ołtarza, z podłogą wykonaną z białej masy wapiennej. Obok występują też półksiężycowate ławy i staranie wykonane palenisko, na którym składano w ofierze mięso wielkich zwierząt, prawdopodobnie bawołów, gazel i onagerów.

W murze wschodniej części sanktuarium, mającej kształt prostokątny i tzw. "rusztową" konstrukcję fundamentu budynku, archeolodzy natrafili na kompletną figurkę kobiety wykonaną z kredy, oraz dość masywną siekierę z krzemienia tzw. typu Jerycho, będącą ewidentnym importem z obszaru późniejszej Palestyny.

Drugi, mniejszy dom z mady, to rodzaj sanktuarium, ponieważ nie było w nim śladów codziennej aktywności - wnioskuje prof. Mazurowski. - "Interpretuję go jako sanktuarium, ponieważ we wnętrzu archeolodzy natrafili na kamienny bukranion - stylizację przedniej części czaszki bawolej z ogromnymi rogami. W jednym z ramion kamiennej stylizacji bukranionu wykonano jamę, w której wsunięto - jeden w drugi - pięć naturalnych bukranionów o rozpiętości poroża około 80 cm" - opowiada.

W poprzednich sezonach prac w Tell Quaramel archeolodzy natrafili na liczne inne pozostałości osadnicze z tego samego stadium kultury neolitycznej, a zwłaszcza - ponad 60 kolistych i owalnych domów o ścianach zbudowanych z otoczaków kamiennych przemieszanych z madą. Niekiedy przylegały do nich owalne, podwyższone tarasy z wylepionej ręcznie mady na podkładzie z drobnych otoczaków izolujących podłogę od dostępu wilgoci.

ŻÓŁWIE, RYBY, JEŻOZWIERZE

W obrębie osady odkryto też niezwykle bogatą kolekcję przedmiotów codziennego użytku z krzemienia, kości i przede wszystkim z kamienia, np. naczynia z chlorytu lub wapienia, czy kamienne prostowniki do drzewców strzał do łuku, zdobione bogato motywami geometrycznymi, zwierzęcymi i antropomorficznymi.

Przedstawiają one tańczące postacie ludzi, węże i gazele, żółwie, jeżozwierze, ryby, a nawet motywy roślinne. "Choć Tell Qaramel leży około 180 km od Morza Śródziemnego, mamy też przedstawienie ośmiornicy (która po części jest również kobietą), muszle morskie, żółwie. Wśród mieszkańców osady istniała świadomość istnienia morza, gdyż znali oni faunę morską. Oznacza to, że odległe grupy ludzi musiały się ze sobą kontaktować i niekiedy wyprawiać na odległe obszary" - wnioskuje archeolog.

Profesor podkreślił, że takich zabytkowych przedmiotów jest w Tell Qaramel więcej niż w całej strefie bliskowschodniej łącznie (z tego samego okresu). Jest to już ponad 300 całych lub fragmentarycznie zachowanych okazów.

NAJWAŻNIEJSZE OD 60 LAT

Prof. Mazurowski ocenił, że odkrycie w Tell Qaramel jest jednym z najważniejszych odkryć prehistorycznych na Bliskim Wschodzie w ciągu ostatnich 60 lat. "Tych pięć wież jest starszych od wieży w Jerycho, która uchodziła dotąd za najstarszą na świecie" - powiedział.

Zdaniem archeologa, badania w Tell Qaramel potwierdzają, że w wielu rejonach Bliskiego Wschodu istniały ośrodki, które jednocześnie zaczęły przekształcać kulturę w kierunku neolitu - gospodarki rolniczo-hodowlanej i rozwoju rozległych osiedli z murowaną architekturą na terenach otwartych. Z urbanistycznego punktu widzenia mogą one stanowić zalążki pierwszych organizmów protomiejskich. "Tego się nie spodziewaliśmy w tej części Syrii" - podkreślił.

"Wcześniej zakładano, że kultura neolityczna ekspandowała z południa Lewantu, m.in. z Jerycha. Teraz okazuje się, że na północy znajdowała się równie stara kultura, reprezentowana przez Tell Qaramel. Szereg elementów tej kultury okazuje się nawet starszych od swoich odpowiedników na terenie Palestyny. Niewątpliwie więc, na Bliskim Wschodzie mamy do czynienia z policentryczną genezą podstaw kultury Starego Świata. Badania w Tell Qaramel pozwalają dokonać wielu korekt w sferze bardzo zakorzenionych poglądów na ten temat w odniesieniu do strefy bliskowschodniej, i przenikania tego modelu kulturowego ku Europie" - dodał.

TO NIE KONIEC

Jak poinformował prof. Mazurowski, władze syryjskie wystąpiły do niego - i realizującego badania Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW - z propozycją podpisania umowy na prowadzenie prac przez kolejne pięć lat. Jednocześnie zaproponowały sfinansowanie publikacji książki na temat wyników polskich badań w Tell Quaramel w trzech językach: angielskim, francuskim i arabskim.

PAP - Nauka w Polsce, Anna Ślązak

bsz
http://www.naukapolska.pap.pl
{mos_sb_discuss:7}