Jestes tutaj:   Strona główna arrow Wiadomości archeologiczne arrow Znajdowane w Polsce średniowieczne skarby należały do wikingów
Kacik Szajmona
Nowości wydawnicze
Dotacja Pradzieje.pl

Jeśli podobają Ci się PRADZIEJE.PL i doceniasz to co robimy, wesprzyj nas. Utrzymanie serwera kosztuje dziś naprawdę wiele. Liczy się dla nas każda złotówka.

Dofinansowanie
Jednorazowo Miesicznie

Waluta

Kwota

Waluta

Kwota






Przypomnij mi haso
Nie masz konta? Za sobie
Znajdowane w Polsce średniowieczne skarby należały do wikingów Drukuj E-mail
PAP – Nauka w Polsce   
Dotychczas naukowcy utrzymywali, że wczesnośredniowieczne skarby, odnajdywane na terenie Polski, należały do osób, które ukrywały je ze strachu przed najeźdźcami, bądź przed zawistnym okiem pobratymców. Archeolog Mirosław Andrałojć podważa tę teorię, doszukując się powiązań między skarbami, a europejską ekspansją wikingów. „Owszem, pojawienie się i zniknięcie skarbów wiążę z tradycją wikińską, ale nie ze strachem mieszkańców ówczesnej Polski przed grabieżcami” – zaznacza.
Na skarby te składają się zakopane w ziemi zespoły wartościowych (najczęściej posiekanych) przedmiotów ze srebra, czasem - rzadko - z dodatkiem wyrobów ze złota lub brązu.

POSIEKANE SREBRO

Archeolog zwraca uwagę na kilka istotnych faktów. „Po pierwsze - liczba dotychczas odnalezionych  skarbów (w samej Wielkopolsce ok. 100) jest na tyle duża, że trudno ją uznać tylko za wynik splotów tragicznych okoliczności, które uniemożliwiały wydobycie depozytu przez właściciela. Po drugie - istnieje rozbieżność między bogactwem skarbów pełnych srebrnych monet i ozdób, a znikomą ilością takich znalezisk w przebadanych osadach. Po trzecie - zastanawia +siekańcowy+ charakter srebrnych zabytków, które wyglądają tak, jakby się nad nimi pastwiono” – mówi Andrałojć.

Do myślenia daje fakt, że znaleziska te były najczęściej starannie umieszczone w glinianych naczyniach i dodatkowo zabezpieczone różnymi tkaninami, ale znajdujące się wewnątrz bezcenne przedmioty wyglądają jak potraktowane przez wandali.

„Różnie próbowano to zjawisko tłumaczyć. Najczęściej mówiono, że przedmioty te rozdrabniano w celu odważania określonych porcji srebra. Ale jak wynika z badań, nie tylko je dzielono zmieniając ich kształt i wagę, ale również gięto, na wszelkie sposoby zmieniając ich kształt, bez zmniejszania ciężaru, nacinano też ostrym narzędziem, niekiedy po kilkanaście razy. Według mnie, było to coś w rodzaju +piętnowania+ srebra. Po co to robiono, wciąż pozostaje tajemnicą” – mówi naukowiec.

ZA SKARBAMI STOJĄ WIKINGOWIE

Według badacza, mnogość odnajdywanych skarbów może wskazywać na celowe ich umieszczanie w ziemi w podobnych miejscach i okolicznościach, z zamiarem późniejszego ich niepodejmowania.

Badacz informuje, że ostatnio udało się odkryć pewne powtarzalne, dodatkowe obiekty towarzyszące skarbom. Jak jednak podkreśla, szczegółów nie może podać przed zakończeniem badań skarbów wielkopolskich.

„Dominujące dotychczas teorie tłumaczące zjawisko ukrywania wczesnośredniowiecznych skarbów można nazwać quasi ekonomicznymi, ponieważ naukowcy próbują tłumaczyć to zjawisko za pomocą wybranych elementów teorii pieniądza. Nieskutecznie. Dwie podstawowe teorie wychodzą bowiem ze sprzecznych założeń – mówią o bardzo dużej lub skrajnie małej ilości srebra dostępnej ówczesnej ludności” – zwraca uwagę Mirosław Andrałojć.

Warto tu wspomnieć, że setki podobnych skarbów odnajduje się w Skandynawii, a także w wielu innych krajach strefy bałtyckiej. "Jeśli teorie ekonomiczne nie są w stanie zadowalająco wytłumaczyć tego zjawiska, trzeba by wskazać inny łączący je czynnik” – mówi archeolog i sugeruje, że tym czynnikiem mogłaby być byłaby wspólna tradycja wikińska.

„Na tak dużym obszarze, obejmującym wiele państw i narodów, nosicielami jednej, wspólnej tradycji i zwyczaju mogli być tylko wikingowie, tym bardziej, że pojawienie się i zanik skarbów w Europie zbiega się z okresem ich ekonomicznej, kulturowej, militarnej, a miejscami także politycznej ekspansji” – zaznacza Andrałojć.

Mirosław Andrałojć zapowiada wiosną tego roku badania kolejnego skarbu. Jak obiecuje, poza licznymi fragmentami wczesnośredniowiecznych monet i ozdób dostarczy on z pewnością także nowych informacji mogących mieć wpływ na interpretację tego typu znalezisk.

Jak mówi, przedsięwzięcie to, dotyczące najważniejszego ze skarbów wczesnośredniowiecznych, zwanego „matką polskich skarbów”, będzie wymagało pomocy sponsorów i mediów, o którą badacz apeluje. "Bez niej - podkreśla - skarb będzie musiał czekać w ziemi na lepsze czasy".

* * *

Mirosław Andrałojć, poznański archeolog, od kilku lat zajmuje się badaniem odkryć skarbów wraz z żoną Małgorzatą (także archeologiem). Jest autorem projektu terenowej inwentaryzacji takich znalezisk i współautorem wydawanego właśnie opracowania pierwszej polskiej bulli książęcej należącej do Bolesława Krzywoustego.

PAP – Nauka w Polsce, Adam Lisiecki
reo http://www.naukapolska.pap.pl/
{mos_sb_discuss:7}

 
Aktualny PageRank strony pradzieje.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO