Jestes tutaj:   Strona główna arrow Wiadomości archeologiczne arrow Rzeźnia mamutów w Krakowie
Kacik Szajmona
Nowości wydawnicze
Dotacja Pradzieje.pl

Jeśli podobają Ci się PRADZIEJE.PL i doceniasz to co robimy, wesprzyj nas. Utrzymanie serwera kosztuje dziś naprawdę wiele. Liczy się dla nas każda złotówka.

Dofinansowanie
Jednorazowo Miesięcznie

Waluta

Kwota

Waluta

Kwota






Przypomnij mi hasło
Nie masz konta? Załóż sobie
Rzeźnia mamutów w Krakowie Drukuj E-mail
Dwa kilometry od Wawelu, nieopodal kopca Kościuszki, poćwiartowano dawno temu dziesiątki mamutów. To jedno z największych w świecie cmentarzysk tych olbrzymich zwierząt. Zagadkę ich śmierci próbują wyjaśnić w swej najnowszej pracy polscy naukowcy
Do tej pory znaleźli pod grubą warstwą ziemi przy ulicy Spadzistej na wzgórzu św. Bronisławy pozostałości 86 mamutów z ostatniej epoki lodowej. Zostały poćwiartowane i oprawione, oskrobane z mięsa do gołej kości. Szczątki są wciąż analizowane, więc liczba zwierząt, które pożarli nasi przodkowie z górnego paleolitu, może się jeszcze powiększyć. Do tej pory przez ręce paleontologów przeszło ok. 9 tys. fragmentów kości i zębów. 5860 rozpoznano jako mamucie, tylko 15 należało do innych zwierząt (m.in. do lisa polarnego, niedźwiedzia, wilka, nosorożca włochatego i konia).

Kości zaczęły mówić

Studenci-w-ramach-letnich-praktyk-odkopują-kości-mamutów-na-krakowskim-stanowisku-(dawna-ul.-Spadzista).-Zdjęcie-pochodzi-z-sierpnia-2002-roku.-Od-dwóch-lat-wykopalisko-jest-zakopane.-Nie-ma-pieniędzy-na-dokończenie-prac.-Fot.-Bartosz-Siedlik-/-AG
Pierwsza hipoteza brzmiała: kości służyły paleolitycznym wędrowcom do budowy chat na skraju urwiska opadającego ku dolinie Rudawy, z którego mieli doskonały widok na okolicę. Jednak im dłużej kopano, tym trudniej było uwierzyć w tę wersję. - Trafiliśmy na ogromne ilości niewielkich kości, z których przecież nie da się sklecić żadnego szałasu - opowiada dr Piotr Wojtal z Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN w Krakowie, który od kilkunastu lat próbuje wyjaśnić zagadkę masowej śmierci mamutów. Wspomaga go dr hab. Krzysztof Sobczyk, archeolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który badania w tym miejscu zaczął jeszcze w latach 80.

Co równie ważne, wśród kości leżały porzucone krzemienne narzędzia. Było ich mnóstwo, łącznie ponad 500 na stanowisku, które miało 150 m kw. powierzchni. Dużą grupę stanowiły rozmaite rylce, tylczaki, drapacze i noże - wszystkie mogły służyć do ćwiartowania, zeskrobywania i filetowania mięsa. Uzupełnieniem tego rzeźnickiego arsenału są liczne tzw. ostrza z zadziorem, czyli groty dzirytów lub krótkich oszczepów miotanych zapewne w kierunku mamutów.

Te i inne poszlaki sprawiły, że obaj badacze zdecydowali się podważyć starą hipotezę i zaproponować nową. Główne argumenty na jej poparcie zebrali w artykule, który niedługo ukaże się w "Journal of Archeological Science".

Jak ginęły te włochate olbrzymy?

- Tych kości nikt tu nie przyniósł, by budować z nich chaty - twierdzi Sobczyk. - To są resztki mamutów, które zginęły w tym miejscu i zostały poćwiartowane przez paleolitycznych rzeźników. Kilkadziesiąt metrów stąd znajdował się warsztat, w którym z lokalnego krzemienia produkowane były narzędzia do obróbki mięsa. Gdzieś niedaleko musiało się też znajdować obozowisko z paleniskami i szałasami, ale na jego ślady jeszcze nie natrafiliśmy.

Wciąż jednak nie jest jasne, jak ginęły mamuty. Czy były zabijane przez łowców, czy też ludzie czekali, aż zwierzęta umrą i dopiero wtedy dobierali im się do skóry? Badacze sądzą, że mogło być i tak, i tak.

- Mamuty często odwiedzały to miejsce, miażdżyły kości wcześniej zmarłych poprzedników. Zachowały się ślady tego miażdżenia. Wśród padłych tu zwierząt dużo jest młodych osobników. Może więc przychodziły całe stada liczące pięć-dziesięć sztuk? Dlaczego nagle ginęły? Albo były zabijane przez ludzi, którzy je tropili, albo też umierały z osłabienia. Ich zęby miały zniszczony cement. Może klimat zmienił się na gorszy i na mamucim stepie zaczęło brakować pokarmu? - mówi Sobczyk.

Wojtal potwierdza, że stado mamutów mogło tu paść raz czy drugi w sposób naturalny, ale jego zdaniem bardziej prawdopodobne jest to, że ludzie, którzy znaleźli tu zdechłe zwierzęta, uznali, że jest to dobre miejsce na zasadzki. - W ten sposób mogli polować przez wiele następnych dekad. Nie wiemy, jak przebiegały takie łowy. Według mnie na skraj wzgórza zapędzano pojedyncze osłabione osobniki, tam odcinano im drogę ucieczki, zabijano, a następnie przystępowano do ćwiartowania. Resztkami pożywiały się drapieżniki - wilki, hieny jaskiniowe. Ślady ich zębów zachowały się na wielu kościach.

Na południu rzeźnia, na północy lodowiec

Mleczny-ząb-mamuciątka.-Jeden-z-ponad-300-zębów-mamutów-znalezionych-na-krakowskich-wykopaliskach.-Fot.-Bartosz-Siedlik-/-AG
- To najbogatsze w Polsce i jedno z największych na świecie stanowisk mamutów. Są tu wszystkie ich kości, także te bardzo małe i kruche, które zachowują się bardzo rzadko. Jedna z samic, które tu zakończyły życie, musiała być w ciąży, bo znaleźliśmy też kości należące do płodu - mówi Wojtal. Analiza kości nie jest łatwa, bo choć jest ich bez liku, to są pogruchotane i przemieszane. Niestety, do tej pory nie wykopano ani jednego większego kawałka szkieletu lub czaszki. Doliczono się za to 338 mamucich zębów.

Stanowisko przy ulicy Spadzistej jest znane paleontologom i archeologom od ponad ćwierć wieku. Odkryto je przypadkowo w 1967 r. w obrębie pozostałości dawnych austriackich fortyfikacji, które powstały ponad doliną rzeczki Rudawy uchodzącej pół kilometra dalej do Wisły. Wykopaliska ruszyły w 1968 r. pod kierunkiem obecnych profesorów Janusza Kozłowskiego, archeologa z UJ, i Henryka Kubiaka, paleontologa z PAN.

Datowania wykazały, że rzeźnia działała 23-24 tys. lat temu, czyli w górnym paleolicie. W tym czasie północna część Polski była przykryta przez lodowiec, zaś południową porastała uboga arktyczna stepotundra. Było na niej jednak dość jedzenia dla mamutów, reniferów i innych dużych roślinożerców. Najgorsze mrozy miały nadejść dopiero za parę tysięcy lat wraz z maksimum ostatniego zlodowacenia.
 
Aktualny PageRank strony pradzieje.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO