Jestes tutaj:   Strona główna arrow Wiadomości archeologiczne arrow Odkryto grotę Jana Chrzciciela
Kacik Szajmona
Nowości wydawnicze
Dotacja Pradzieje.pl

Jeśli podobają Ci się PRADZIEJE.PL i doceniasz to co robimy, wesprzyj nas. Utrzymanie serwera kosztuje dziś naprawdę wiele. Liczy się dla nas każda złotówka.

Dofinansowanie
Jednorazowo Miesięcznie

Waluta

Kwota

Waluta

Kwota






Przypomnij mi hasło
Nie masz konta? Załóż sobie
Odkryto grotę Jana Chrzciciela Drukuj E-mail

To w niej kuzyn Jezusa chrzcił swoich uczniów. Możliwe, że bywał tam sam Chrystus - ogłosił brytyjski archeolog. Izraelska policja otoczyła znalezisko w obawie przed tłumami pielgrzymów i łowców relikwii

Choć koledzy Shimona Gibsona nawołują do ostrożności, to sam Brytyjczyk nie ma żadnych wątpliwości co do swego odkrycia. - Zbyt wiele odnalezionych przeze mnie elementów zgadza się z tradycyjnymi przekazami o Janie Chrzcicielu. To nie może być zbieg okoliczności. Jan Chrzciciel musiał tu być - oznajmił podczas konferencji prasowej zwołanej w grocie.

Ten-wizerunek-uważany-jest-za-część-wykutej-w-skale-historii-życia-Jana-Chrzciciela<br>Fot.-KEVIN-FRAYER/-AP
Złośliwi twierdzą, że Gibson wiedział, co robi, zapraszając dziennikarzy nie do sali konferencyjnej, lecz na wykopaliska w Ein Kerem - na arabskich przedmieściach zachodniej Jerozolimy. Chrześcijanie niemal od zawsze wierzyli, że to tu mieszkali Zachariasz i Elżbieta, czyli rodzice Jana. Na dziedzińcu tamtejszego Kościoła Nawiedzenia wypisano w kilkunastu językach tekst Magnificat - modlitwy, którą Maryja modliła się w obecności Elżbiety w czasie, gdy przyszła pomóc jej w połogu po narodzinach Chrzciciela. Jak więc w takim miejscu nie wierzyć, że Shimon Gibson odkrył prawdziwą pamiątkę po Janie?

Historia wykuta w skale

Hipoteza Gibsona to - jak często w archeologii - wynik optymistycznej interpretacji starożytnych puzzli. Po pięcioletnich badaniach na skraju sadu brzoskwiniowego w kibucu Tzuba Gibson doszedł do wniosku, że Żydzi już kilka wieków przed Chrystusem używali wapiennej jaskini do swoich rytuałów religijnych - obmywania w wodzie i namaszczania olejami. Na dnie groty, gdzie schodzi się po 28 stopniach, Gibson odkrył wielki kamień z wyżłobieniem na stopy oraz "kanalikiem" odprowadzającym poświęcony olej wylewany na głowę i ściekający po całym ciele namaszczanego. Tuż obok była cysterna z wodą i nisze skalne, w których - zdaniem Gibsona - Żydzi zostawiali ubrania przed wejściem do rytualnej łaźni. Izraelscy geolodzy potwierdzili, że kamienne urządzenia były używane już w V w. p.n.e.

Gdzie w tym wszystkim Jan Chrzciciel? Ostatni prorok Starego Testamentu (jak nazywają go chrześcijańscy teolodzy) miał zdaniem Gibsona przejąć - możliwe, że z własną wspólnotą - grotę po swych poprzednikach i tam głosić chrzest oraz nawrócenie przed przyjściem Mesjasza. To z tego okresu mają pochodzić tysiące ceramicznych skorup, z których Gibson poskładał dzbany bardzo podobne do tych, którymi pierwsi chrześcijanie polewali się po zanurzeniu w chrzcielnej misie.

Shimon-Gibson-(po-prawej)-na-kamieniu,-na-którym-jego-zdaniem-stawali-namaszczani-Żydzi-Fot.-KEVIN-FRAYER/-AP-
Co ważniejsze, na ścianach groty w Ein Kerem brytyjski archeolog odkrył wizerunki (z V w. n.e.), w których zobaczył "rysunkową opowieść" o życiu Jana Chrzciciela. Ich bohater podpiera się na pasterskim kiju, nosi tunikę z niewyprawionej skóry i ma krótko ostrzyżone włosy - wygląda więc dokładnie tak, jak opisuje go Nowy Testament i jak przedstawiali go niemal wszyscy wczesnochrześcijańscy artyści. - Wizerunki świadczące o kulcie Jana, naczynia do chrztu, położenie w Ein Kerem - wsi Chrzciciela. Nikt nie może mieć stuprocentowej pewności, ale te trzy elementy przekonały mnie, że tam nauczał kuzyn Chrystusa - tłumaczy dr James Tabor z University of North Carolina, uczelni, która od lat wspomaga prywatne wykopaliska Shimona Gibsona.

Wątpliwości pozostaną?

"Grota Jana Chrzciciela" będzie pewnie skazana na wieczny spór naukowców. Na przekór chrześcijanom, zapalczywie poszukującym wszelkich pozostałości po swych świętych, specjaliści od archeologii biblijnej są bardzo sceptyczni wobec każdego nowego znaleziska. Zwłaszcza że wielu z nich bardzo dotkliwie sparzyło się przed dwoma laty, kiedy obwieszczono światu odkrycie ossuarium (skrzynki na kości) Jakuba, brata Chrystusa, oraz tzw. Tabliczki Króla Joasza, która miała pochodzić ze Świątyni Salomona. Choć oba odkrycia do dziś mają swych "naukowych entuzjastów", to większość uczonych przyznaje, że były wyłącznie zręcznym fałszerstwem.

Kamień-namaszczeń-Fot.-ODED-BALILTY/-AP-
Odkryciu Gibsona raczej nie grożą posądzenia o falsyfikat, lecz o zbyt pochopną interpretację. Gibson nie znalazł bowiem w grocie ani jednej inskrypcji, która wprost potwierdzałaby obecność Chrzciciela czy też jego następców.

- Brytyjczyk zaproponował bardzo ciekawe i błyskotliwe wyjaśnienie swego znaleziska, ale bez choćby jednego zdania wyrytego na ścianach groty trudno cokolwiek rozsądzać - tłumaczy prof. Stephen Pfann z Uniwersytetu Ziemi Świętej w Jerozolimie.

Co teraz? - Gibson będzie musiał dopuścić do groty innych badaczy i cierpliwie czekać na ich interpretacje. Zobaczymy, co oni wymyślą - mówi prof. Pfann.

 
Aktualny PageRank strony pradzieje.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO