Jestes tutaj:   Strona główna arrow Wiadomości archeologiczne arrow Mur odkryty na zamku w Toszku nie jest pozostałością wieży obronnej
Kacik Szajmona
Nowości wydawnicze
Dotacja Pradzieje.pl

Jeśli podobają Ci się PRADZIEJE.PL i doceniasz to co robimy, wesprzyj nas. Utrzymanie serwera kosztuje dziś naprawdę wiele. Liczy się dla nas każda złotówka.

Dofinansowanie
Jednorazowo Miesicznie

Waluta

Kwota

Waluta

Kwota






Przypomnij mi haso
Nie masz konta? Za sobie
Mur odkryty na zamku w Toszku nie jest pozostałością wieży obronnej Drukuj E-mail
PAP - Nauka w Polsce   
Mur z kamienia wapiennego odkryty w ubiegłym roku na zamku w Toszku koło Gliwic nie jest, wbrew wcześniejszym przypuszczeniom archeologów, pozostałością XIII-wiecznej wieży obronnej. "To prawdopodobnie XVII-wieczna fontanna lub poidło dla koni" - informuje dr Jacek Pierzak z biura wojewódzkiego konserwatora zabytków w Katowicach.
W sierpniu ubiegłego roku na dziedzińcu zamku w Toszku pojawił się 9-metrowy okrąg wysuszonej trawy, który sugerował, że znajduje się pod nim mur o szerokości około 2,7 m. Do odkrycia - jak mówi dr Pierzak - przyczyniły się panujące wówczas upały i susza.

"Przypuszczaliśmy początkowo, że mamy do czynienia z pozostałością takiej wieży obronnej, jakie budowano w średniowiecznych zamkach - tzw. bergfriedu, czyli  wieży ostatecznej obrony. Mieszkańcy przechowywali tam broń i żywność, a w przypadku ataku mogli prowadzić z niej działania obronne. Wejścia do podobnych wież umieszczano na wysokości drugiej kondygnacji. Prowadziły do nich drewniane schody, które podpalano w momencie ataku nieprzyjaciela" - tłumaczy dr Pierzak.

Archeolodzy założyli niewielki wykop przy zewnętrznej stronie domniemanego muru.

"Okazało się, że mur wykonany jest z kamienia wapiennego, łamanego, układanego na zaprawie glinianej z niewielką domieszką wapna. Technika budowy muru wskazywała na dość archaiczne, mniej więcej XIII-wieczne, pochodzenie" - mówi naukowiec.

Przypuszczano, że budowla mogła być także cysterną (jakie budowano niekiedy w położonych na dużych wzniesieniach zamkach) lub poidłem dla koni, ponieważ w bezpośrednim sąsiedztwie znaleziska znajdowały się stajnie. Naukowcy stawiali także hipotezę, że  mogła znajdować się tu XVIII-XIX-wieczna altana, podobna do tej, którą wybudowano poza murami Zamku w Pieskowej Skale.

"Odkryliśmy tylko kawałek muru, ale nie znaliśmy całej jego szerokości. Zmyliło nas zabarwienie trawy, które sugerowało, że mur pod nią ma grubość do 2,7 m. Gdyby to był rzeczywiście bergfried, to te wymiary byłby idealne. I choć taka informacja początkowo została rozpowszechniona, nie dawało nam to jednak spokoju. Może się jednak mylimy?" - wspomina naukowiec.

Jak zaznacza, archeologia płata czasami figle, zwłaszcza, kiedy prace nie są doprowadzone końca i obiekt nie jest całkowicie odsłonięty. Przystąpiono więc do znacznie szerszych badań. Okazało się, że mur ma tylko 60 cm grubości, co podważyło teorię, że stała tu wieża ostatecznej obrony.

"Na tak wąskim murze potężna wieża nie utrzymałaby się. W XIII wieku budowle takie były bardzo płytko fundamentowane, ale szerokość ich murów sięgała nawet do 3,5 m; nasza bardzo wstępna hipoteza nie potwierdziła się zatem" - mówi dr Pierzak.

Jak podkreśla naukowiec, nie oznacza to jednak, że taka wieża nie znajduje się na zamku w Toszku, zwłaszcza, że jest on stosunkowo mało poznany pod względem archeologicznym. Był często przebudowawany i zachowało się niewiele archiwaliów opisujących jego najwcześniejszą historię.

Podczas kolejnych prac archeolodzy natrafili na grubą warstwę gliny, którą było wyściełane wnętrze budowli, na otwór w murze oraz żelazną objemkę służącą łączeniu drewnianych rur, pochodzącą z około XVII wieku. Wykluczono więc średniowieczne pochodzenie obiektu.

"Dowodzi to, że przeznaczenie tego obiektu było związane nierozerwalnie z wodą, ale dokładnej jego funkcji jeszcze nie znamy. Służył on prawdopodobnie jako poidło dla koni lub był fontanną, zbudowaną przez ród Colonnów na osi bramy wjazdowej, prowadzącej do wzniesionego przez nich w XVII wieku pałacu. Pałac znajdował się w obrębie średniowiecznego zamku" - mówi naukowiec.

Archeolodzy dotarli do tzw. calca, czyli naturalnej warstwy geologicznej, nad którą odkryli poziomy archeologiczne pochodzące z około XIV wieku. "Zweryfikowaliśmy wstępnie poglądy dotyczące najstarszej fazy zamku, co oznacza, że zamek murowany mógł już funkcjonować w XIV wieku, a nie, jak mówiło się do tej pory, w wieku XV" - mówi dr Pierzak.

Ostateczną odpowiedź na pytanie, kiedy drewniano-ziemny gród w Toszku zmienił się w zamek murowany naukowcy mają szansę uzyskać po rozpoczęciu kolejnych prac badawczych. "Jeśli zgromadzone zostaną odpowiednie środki finansowe, prace mają szanse rozpocząć się jeszcze w tym roku" - mówi dr Jacek Pierzak.

PAP - Nauka w Polsce, Bogusława Szumiec-Presch

reo
http://www.naukapolska.pap.pl
{mos_sb_discuss:7}

 
Aktualny PageRank strony pradzieje.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO